poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Minął kolejny tydzień.....

...a wraz z nim sobotnio - niedzielny
     STAROSĄDECKI   JARMARK  RZEMIOSŁA
Nie jestem w stanie wszystkiego pokazać, tylko kilka zdjęć. Wystawców około 100, pogoda super, ludzi tłumy, rękodzieło przecudne, miłe towarzystwo, no a góralskie granie i śpiewanie nie do opisania.
To są po prostu moje klimaty, które uwielbiam.







Spotkałam Danusię i jej męża, z bloga Babusiowe robótki. Wiedziałam że jest z tamtych okolic, wiec umówiłyśmy się i udało nam się rozpoznać.Bardzo cieszę się z tego spotkania.
Danusiu, jeszcze raz bardzo dziękuję, za spotkanie , rozmowę i prezent



Na pamiątkę oczywiście aniołek..........śliczny, prawda?


i komplet ceramicznej biżuterii. Zaglądnijcie do koromysla jakie fajne rzeczy robi Magda


Jeszcze mała wymianka z panią, która miała stoisko ze swoimi wyrobami obok mojego.
Czapeczka dla mojej Marysi, a ja dostałam dwa śliczne ufilcowane kwiatki-broszki


Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Jest mi niezmiernie miło, że podobają się Wam moje prace.Ciesze się, że zwróciłyście uwagę na serwetkę, bo kosztowała mnie dużo pracy. Jest wyhaftowana na lnie.

Rodzinnie - to, że wyciągnęłam serwetkę z szafy, to nie znaczy, że leży zakopana i zapomniana.
Ja cały czas ją użytkuje, tylko miałam na myśli, ze robiłam ją już dawno.

Na koniec pokażę jeszcze dwie kartki ślubne. Nie jest to nowość, bo już takie robiłam, ale póki co, ten wykrojnik podoba mi się w takiej właśnie wersji



Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 22 sierpnia 2013

Witam zaglądających....

....i stałych obserwatorów.
Dziś pokażę dwie butelki zdekupażowane.
Pomyślicie, co ona z nimi robi....
są one wszystkie wystawiane na kiermaszach, gdzie znajdują nowych właścicieli.





Serwetka wyciągnięta z szafy, wyhaftowana przed laty....


Dziękuję bardzo za komentarze.
Macie rację, takie jarmarki, dla kochających rękodzieło, jak ja, są wspaniałymi imprezami.
Pozdrawiam

wtorek, 20 sierpnia 2013

Kartka dla bliźniaków....

...w formacie A5.
Chłopcom konie są bardzo bliskie, to myślę, że podołałam zadaniu.




W niedzielę 18.08. 2013 w Sanoku odbył się Jarmark.
Mimo upału przewinęły się prawdziwe tłumy ludzi.
Wystawców było 130 (nie liczyłam tylko podsłuchałam jak pan zapowiadał ze sceny)
Było tyle pięknego rękodzieła, ze można było dostać oczopląsu.
Ja zrobiłam tylko kilka zdjęć, ale jeżeli ktoś ciekawy jak impreza wyglądała, to na pewno znajdzie odpowiednie informacje w necie.








W gronie obserwatorów witam czary mary.Jest mi bardzo miło, że zechciałaś u mnie zagościć.

Pozdrawiam serdecznie, nadal z upalnego Podkarpacia i czekam na deszcz.
Buziaki śle i dziękuję za odwiedziny i komentarze.

sobota, 17 sierpnia 2013

Ruszyło wyzwanie w Szufladzie....

....."sznurek".
Może być wszelaki, byle nie włóczka i nici do haftu.
Zgłaszam moją zdekupażowaną butelkę, ozdobioną  sznurkiem. Często używam go, w takim właśnie celu.




Chciałam się jeszcze pochwalić jakie słodkości dostałam od Ewy.
Brałam udział w Jej candy i zgłosiłam się jako pierwsza, za co zostałam tak obficie obdarowana.
Oczywiście co słodkie, to ulotniło się natychmiast po otworzeniu koperty.
Ewa robi przepiękne kartki, zobaczcie na bloga, to się przekonacie.
Kochana, jeszcze raz Ci dziękuje.



Dziękuję, za komentarze i odwiedziny, nawet te przypadkowe.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Żeby za dużo ....

....nie myśleć, uciekam w mój świat robótek ręcznych.

Dziś butelka zdekupażowana




kolejna ślubna kartka na zamówienie w formacie A5




szalonanitka - od razu mi lepiej

Danusiu - obrazki są znalezione w sieci. Po wydrukowaniu, wycinam je najczęściej wykrojnikami, ale nie zawsze.

Viola - witam w gronie obserwatorów, rozgość się

Dziękuję za miłe słowa, za wszystkie komentarze, za to, że chce się Wam tu wpadać, aby pooglądać moje prace.


sobota, 10 sierpnia 2013

Dwie ślubne....

....kartki.
Jedna w formacie A5, a druga mniejsza.
Lubię realizować takie zamówienia. Nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromna satysfakcja, że komuś moje prace podobają się na tyle, że je u mnie zamawia.








Dziękuję za pochlebne słowa o moich pisankach.
Podniosłyście mnie na duchu i od razu mam lepszy humor. Jakoś ostatnio mi go zupełnie brak......ech.....
tak jakoś dziwnie wszystko się układa.

Buziaki i pozdrowienia.

środa, 7 sierpnia 2013

Wiem....

.....pomyślicie, głupia baba, chwyciła się tych jaj....i.t.d....
No cóż, chwyciłam się i już. Zrobiłam następne, i do d....
Myślałam, że reliefy z każdym kolejnym będą lepsze, a tu......porażka, krzywulce i już.
Nie oznacza to, że się zraziłam. Będę wiercić dalej, ale chyba muszę zrobić przerwę.
Nie trudno się domyślić, że to w którym jest mniejsza kurza wydmuszka, po prostu mi pękło, a szkoda było mi wyrzucić to wykorzystałam w ten sposób. Dokleiłam na czubku koralik, żeby ją można było zawiesić.
Coś mi się wydaje, że muszę zmienić konturówkę. Może podpowiecie jakiej firmy jest najlepsza.





Witam w gronie obserwatorów rosier. Tworzy piękne rzeczy, zaglądnijcie na Jej bloga.
Podkarpacie nadal upalne, więc ślę gorące uściski i podziękowania za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Dziękuję obserwatorom i Tym którzy wpadają na chwilę.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Pudełeczko na drobiazgi...

dla małej dziewczynki, ale nie koniecznie.
Można wykorzystać go na wiele sposobów.



Na stole serwetka, którą zrobiłam wiele lat temu.
Moje pierwsze robótki, to były właśnie takie hafty, na serwetach i obrusach. Obrabiałam je szydełkiem.
Teraz już właściwie takich nie robię, ale wszystkie wzory, schematy trzymam. Może komuś się przydadzą.... a może na pamiątkę....



W międzyczasie  super książka....


Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa, które od Was otrzymałam. Pozdrawiam