Jakiś czas temu pokazywałam mój powrót do haftu.
Dzisiaj pokażę ukończone obrazeczki
Wzory wzięte z jakiejś starej gazetki.
Trochę zmieniłam, bo nie podobało mi się tło, coś mi tam nie grało.
Ponieważ mam jeszcze z poprzednich lat spore zapasy muliny, wiec kolory dobrałam sama
i oto są....
Ponieważ mój syn od urodzenia przebywał wśród nitek, kanwy, wstążek, tasiemek, papierów, serwetek i innych "przydasiów", stwierdził że spróbuje i on tych robótek ręcznych. Oto efekty.
Pierwsze hafciki, na dodatek przyznał się że bardzo go wciągnęło....a ja się przyznaje że nigdy bym się tego po nim nie spodziewała
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny i komentarze
Zapraszam do kolejnego wpisu